niedziela, 15 grudnia 2013

Compliance, etyka, prawo... czyli o czym właściwie jest ten blog?

   Witam na moim blogu, którego zakres tematyczny wyznaczać mają prawo, etyka i ich organizacyjne spoiwo, czyli compliance. Chciałbym, przynajmniej z założenia, zaadresować moje przemyślenia tak do przedsiębiorców, jak i specjalistów ds. compliance, często zwanych z angielskiego compliance officer'ami która to grupa zawodowa w Polsce się obecnie silnie rozwija i jak sądzę nie będąc w tym osamotnionym, będzie się coraz mocniej rozwijać w najbliższej przyszłości.  Postaram się odpowiedzieć jakie cechy powinien sobą reprezentować taki specjalista i jak powinien być umocowany organizacyjnie, by zapewnić realizację powierzonych mu zadań w sposób prawdziwy, a nie fasadowy.
Oczywiście powitam jako czytelników i dyskutantów także wszystkich zainteresowanych tematem, czy choćby jakimś jego wycinkiem, dziękuję, że tu do mnie zajrzeliście.



Zmienne otoczenie regulacyjno prawne, samoregulacje danych branż, kodeksy etyczne, wymogi przeprowadzenie audytu etycznego czy audytu compliance, fraudy (nadużycia) klientowskie, ale i pracownicze. Konflikty interesów. Wiele tych ważnych aspektów prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce świadomie albo i nie oscyluje wokoło compliance, czyli, jak mniej lub bardziej zgrabnie usiłuje się tłumaczyć, zachowania zgodności. Ta zgodność ma być zapewniona przez współspełnienienie wymogów tak prawnych, jak i etycznych stawianych przez otoczenie zewnętrzne firmy (prawo, presja otoczenia, grupy konsumenckie), jak i wewnętrzne (oczekiwania właścicieli, realizacja standardów grupy) itp.


Nie trzeba być szczególnie skłonnym do refleksji by zauważyć, że współczesne przedsiębiorstwa nie są samotnymi wyspami na morzu ekonomicznego marazmu, lecz silnie są zakorzenione w pewnym społeczno gospodarczym otoczeniu i zależne poza aspektami ekonomicznymi od szeregu grup nazywanych fachowo interesariuszami. Są nimi m.in. pracownicy firmy, ale i jej akcjonariusze, są klienci, media, środowisko, regulatory danego rynku, konkurencja… Katalog nie jest zamknięty i identyfikacja grup interesariuszy też jest ciekawym wyzwaniem, o czym postaram się z czasem napisać.


Z poruszanymi zagadnieniami łączy się wyraźnie temat tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu, CSR. Nieprzypadkowo największe firmy giełdowe, ale i coraz mniejsze podmioty publikują osobne raporty CSR, w których starają się wykazać, że są nie tylko ekonomicznie efektywne, ale także odpowiedzialnie, tak ekologicznie, jak i społecznie. Podam przykłady, gdy brak takiej świadomości przedsiębiorstw wpływa na ich wyniki i pozycję. Podam też rzecz jasna przeciwne sytuacje, a przypomnę, że w Polsce ruch konsumencki się coraz bardziej rozwija, także dzięki globalnym zmianom komunikacyjnym- media społecznościowe pozwalają na błyskawiczne zorganizowanie spontanicznej akcji protestacyjnej, ale i zorganizowanego komunikacyjnego ataku.  Tylko sygnalizuję tu pewne aspekty.


Liczę, że wśród zagadnień, od ogólnych do bardzo konkretnych, jakie mam zamiar tu niebawem poruszyć znajdziecie poszukiwane treści i być może skłonią Was one do dyskusji ze mną, na co ogromnie liczę. Nie podaję, bo nie istnieją gotowe i jedynie słuszne rozwiązania wszystkich problemów. Są tylko racje, które mniej lub bardziej umiejętnie można (re)prezentować.


Jeżeli podoba Wam się ten post i chcielibyście pomóc mi w dotarciu z nim do Waszych znajomych, proszę polećcie go dalej (np. przez Twittera, Facebooka czy LinkedIn). Dziękuję! Konrad Sędkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz