niedziela, 23 marca 2014

Nawet co druga firma w Polsce ofiarą nadużyć - wnioski z raportu PWC

Dotąd pisałem przekrojowo o pewnych zagadnieniach, czy zjawiskach i sygnalizowałem punktowo, w jakich obszarach działania ta funkcja może być potrzebna. Czas, by spróbować zaprezentować funkcję compliance w jej prewencyjnej postaci, tam, gdzie organizacje napotykają rafy w postaci przestępstw wewnętrznych, fraudów. By to uczynić należy uzmysłowić sobie ich rzeczywistą skalę, a ta, jak wynika z badań, jest porażająca.


Pozwolę sobie oprzeć się na niedawno opublikowanym raporcie PWC „Global Economic Crime Survey 2014”. Zachęcam w ogóle do zapoznania się z całym badaniem, bo poniżej zaprezentuję jedynie jego wycinek. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat prawie połowa badanych przez PWC przedsiębiorstw w Polsce padła ofiarą przestępstw gospodarczych. Połowa fraudów była popełniana przez menedżerów.  Prawie co czwarte z poszkodowanych przedsiębiorstw poniosło stratę w wysokości do 3 mln zł, a co piąte nawet 15 mln zł. Coraz bardziej dotkliwymi przestępstwami, które po raz pierwszy zostały ujęte w badaniu, są nadużycia w obszarze zakupów. Wciąż także poważnym problemem jest nieśmiertelna korupcja. Jak Polska wypada w porównaniu do innych krajów?



Jak widać z powyższej infografiki, odsetek polskich firm, które doświadczyły nadużyć systematycznie rośnie w ostatnich katach i jest to także globalna tendencja. W 2013 r, co druga firma w Polsce doświadczyła jakiegoś nadużycia! Branże, w których odnotowano najwięcej przestępstw gospodarczych to w ujęciu globalnym: usługi finansowe (49% respondentów z danego sektora), handel detaliczny (49%), telekomunikacja (48%), sektor publiczny (41%), turystyczny (41%), przetwórczy (36%) i ubezpieczeniowy (35%). Zobaczmy na przykładzie występowania zjawiska korupcji, które sektory wykazują podatność wg respondentów badania:



Jak wynika z badania PwC, „56% przestępstw popełniły osoby pochodzące z wewnątrz firmy, z czego 50% stanowili przedstawiciele kadry kierowniczej średniego i wyższego szczebla. W najnowszym badaniu jako sprawców nadużyć częściej wymieniano pracowników niższego szczebla (połowa nadużyć wewnętrznych w porównaniu z 31% w 2011 roku). W Polsce przeciętny oszust to mężczyzna z wykształceniem wyższym w wieku od 41 do 50 lat, ze stażem pracy powyżej 10 lat(...). Jako sprawców nadużyć z zewnątrz organizacji firmy najczęściej wskazywały: klientów (44%), osoby trzecie niezwiązane bezpośrednio z przedsiębiorstwem (28%) oraz dostawców (11%). Konsekwencją wobec sprawcy wewnętrznego było najczęściej podjęcie decyzji o zwolnieniu pracownika (75%). Firmy decydowały się także na podjęcie kroków prawnych poprzez: poinformowanie organów ściągania (63%) czy wszczęcie postępowania cywilnego (46%). Szczególną uwagę zwraca fakt, że aż 13% organizacji, które ucierpiały w wyniku nadużyć ze strony sprawcy wewnętrznego nie wyciągnęło wobec niego żadnych konsekwencji, podczas gdy w 2011 r. wszystkie poszkodowane firmy podjęły działania wobec sprawców pochodzących z firmy. Przestępstwa popełniane przez sprawców z zewnątrz organizacji spotykały się z następującymi konsekwencjami: poinformowanie organów ścigania (67%), zakończenie współpracy z partnerem (44%) oraz wszczęcie postępowania cywilnego (33%).”- czytamy w raporcie.


Nadużycia powodują nie tylko straty finansowe. Należy także pamiętać o innych ich skutkach, wśród których najbardziej istotne wydają się: obniżenie morale pracowników danego przedsiębiorstwa, reperkusje w relacjach biznesowych (np. niechęć do zawierania umów ze skompromitowanym podmiotem)  oraz relacjach z organami regulacyjnymi (jak np. KNF), ale także obniżenie wyceny giełdowej, czy skutki reputacyjne. Skompromitowany zarząd może mieć także w przyszłości poważne problemy na rynku pracy, gdy okaże się, że nie potrafił zauważyć, albo co gorsza wręcz, przymykał oko na nielegalne lub nieetyczne praktyki wewnętrzne organizacji, za której funkcjonowanie odpowiadał, Zarządzanie ryzykiem nadużyć staje się powoli rynkowym standardem i kiedy w przedsiębiorstwie brak jest takich mechanizmów, ciężko tłumaczyć się niewiedzą- to wobec realiów rynkowych jest po prostu nieprofesjonalne.  


Ważne także by pamiętać, że istnieje pewnego rodzaju naturalne napięcie pomiędzy funkcją biznesową, a funkcją compliance. Bywa, że organizacja, w imię swojego długofalowego bezpieczeństwa musi umieć odwagę zrezygnować z krótkookresowego zysku. Nie zawsze jest to łatwe i nie zawsze potrzebne. Compliance officer, który nie ma wyczucia biznesowego, może także stanowić dla organizacji ryzyko- stąd tak ważne jest właściwe dobranie ludzi i proporcji działania. To zadanie i wyzwanie dla zarządu. Niemniej zainwestowanie w metody zapobiegania i wykrywania – zmniejszania skutków nadużyć jest opłacalne ekonomicznie i -jak wskazuję powyżej- pozaekonomicznie. To inwestycja w infrastrukturę bezpieczeństwa, która z punktu widzenia ciągłości działania firmy jest wręcz kluczowa. Jak pokazują badania, nie ma w zasadzie branży, czy skali biznesu wolnych od nadużyć. Jedno jest statystycznie pewne; gdzie są ludzie i pieniądze, wystąpienie nadużycia jest tylko kwestią czasu.


Jeżeli zaciekawił Cię ten wpis, proszę polub bloga za pomocą którejś z opcji na stronie i poleć go swoim znajomym.  Dziękuję! Konrad Sędkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz