niedziela, 29 grudnia 2013

Farmal czyli kolejny test dla przemysłu farmaceutycznego


Ostatnio obrodziło w ujawnione afery korupcyjne dotyczące przemysły farmaceutycznego; najnowsza z niedawno ogłoszonych dotyczy nowego członka UE, Chorwacji. Jak podają media (np. http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-25538915) menedżerowie wyższego szczebla w firmie farmaceutycznej Farmal mieli w latach 2009-2013 korumpować chorwackich lekarzy i farmaceutów na nieznaną tam dotąd skalę, oczywiście w celu zwiększenia sprzedaży swoich produktów. Zarzuty postawiono jak dotąd 364 osobom. Farmal jest chorwackim producentem i sprzedawcą tzw. leków generycznych. Od lutego 2011r. jest także częścią niemieckiej firmy Dermapharm AG.
Na stronie Farmalu http://www.farmal.hr/ czytam (z pomocą tłumacza google, bo strona wyłącznie w języku chorwackim), że „jako część rodziny Dermapharm (Farmal-przyp. KS) w swojej działalności stosuje zasady zrównoważonego rozwoju, z uwzględnieniem ochrony środowiska i społeczności, w których działa. Obejmuje ona także społecznie odpowiedzialnego zachowania, odpowiedzialny stosunek do naszych partnerów biznesowych i przestrzeganie najwyższych standardów dobrej praktyki wytwarzania”. Jest tam także osobna podstrona dotycząca wartości firmy, na której m.in. czytamy, że składają się na nie szerzej opisywane: zaufanie, doskonałość, odpowiedzialność, otwartość na zmiany. Przy zaufaniu uprzejmie piszą, że jest ono „podstawą wszystkich relacji, czy to dla naszych pracowników, partnerów biznesowych, właścicieli, klientów i innych(...)”. Jak to w praktyce wygląda, ujawniają obecnie media.



Z kolei Dermapharm to już spory gracz na niemieckim rynku, przede wszystkim dermokosmetyków. Ta działająca od 1991r., firma znana jest z prowadzenia działalności społecznej w obszarze CSR, jako mecenas i patron wielu programów społecznych w Europie i na świecie. Oczywiście widzimy, że problemy z prawem Farmalu zaczęły się przed przejęciem spółki przez Dermapharm. Nie wychwyciła ich jednak niestety analiza due dilligence poprzedzająca zapewne taką transakcję. Nie wiemy także, może macie większą wiedzę, czy niemiecki właściciel usiłował wdrożyć pewne antykorupcyjne programy, ale na pewno patrząc na okres trwania procederu okazały się one nieskuteczne. Na chorwackiej stronie pojawiły się podobne do przytoczonych wyżej ogólniki, ale, zapewne, bez realnie wdrożonego programu compliance.


Podstawą działania w moim przekonaniu jest dostosowanie działania firmy do lokalnego prawa. Należy to uczynić przez wdrożenie narzędzi monitorowania lokalnych przepisów i badania stopnia ich przestrzegania. Stworzenie czytelnych procedur i polityk oraz ich odpowiednie wdrożenie i zakomunikowanie. W odniesieniu do tak wrażliwego obszaru, jakim jest styk publicznoprawny z biznesowym należy zadbać bezwzględnie o wypracowanie mechanizmów kontrolnych i motywujących do pracy zgodnej z przyjętymi standardami. Nie można także bezgranicznie ufać zastanemu lokalnemu zarządowi- jak czytamy był on wprost odpowiedzialny za niektóre z zarzucanych czynów. Dopiero następnie można myśleć o stopniowym wdrażaniu własnych polityk grupy, kreowaniu CSR i podobnych działaniach.


W Chorwacji wybuchła afera podobna co do rozgłosu, jak ta, która dotyczy GSK na chińskim rynku, o czym niedawno pisałem. To niezwykle trudna sytuacja. Nie jest łatwo odbudować tak nadszarpnięte zaufanie- lekarze będą przez najbliższe lata bać się kontaktów z Farmalem, o co zapewne zadba konkurencja podsycając te obawy. Do tego dojdą też kary finansowe, których wysokość trudno w tej chwili nawet szacować. Chorwacja przed przystąpieniem do UE musiała wdrożyć wiele reform,w tym systemu prawnego. Jedna z nich dotyczyła walki z korupcją i dziś postępowanie, oprócz lokalnej prokuratury, prowadzi tam Uskok, Chorwacka Agencja Antykorupcyjna. Można się domyślić w oparciu o choćby polskie doświadczenia (np. afera Johnson&Johnson), że niemiecki właściciel Farmala skieruje nań uważniejsze niż dotąd oko i wkrótce pojawi się tam silna obsada compliance, by nie dopuścić do wystąpienia podobnych zdarzeń w przyszłości. Albo przynajmniej zminimalizować to ryzyko...


Jeżeli podoba Wam się ten post i chcielibyście pomóc mi w dotarciu z nim do Waszych znajomych, proszę polećcie go dalej (np. przez Twittera, Facebooka czy LinkedIn). Dziękuję! Konrad Sędkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz