poniedziałek, 20 stycznia 2014

Bankowy Arbitraż Konsumencki

Dziś chciałbym poruszyć nie wszystkim bliżej znany, a szkoda, tryb pozasądowego dochodzenia roszczeń w sporach pomiędzy konsumentami, a bankami. Jest pewna grupa spraw, które można by w dość prosty, tani i przede wszystkim sprawny sposób poprowadzić bez konieczności stawania w sądach powszechnych. Zdarza się także, że bankowi prawnicy i/lub compliance officerowie otrzymują niektóre reklamacje klientów do rozstrzygnięcia, zatem liczę, że także dla tych profesjonalistów wpis okaże się w jakimś stopniu przydatny, ponieważ przedstawię pokrótce zasady postępowania przed Bankowym Arbitrażem Konsumenckim (dalej „BAK”).


BAK działa przy Związku Banków Polskich i został powołany w celu rozstrzygania sporów pomiędzy konsumentami-klientami banków a bankami w zakresie roszczeń pieniężnych do kwoty 8000 zł z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przez bank czynności bankowych lub innych czynności na rzecz konsumenta (pozasądowe postępowanie rozjemcze). Proste? Nie dla każdego. Nawet wśród prawników, szczególnie niezajmujących się na codzień tą materią znajomość prawa bankowego nie jest zazwyczaj szczególnie głęboka.


Zacznijmy od definicji konsumenta. Tu sprawa jest dość prosta, ponieważ istnieje legalna, czyli prawna definicja zawarta w Kodeksie cywilnym: „Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową”. Warto jednak pamiętać, że status osoby fizycznej, jako konsumenta powinien być oceniany na chwilę dokonywania czynności prawnej (por. wyrok V ACa 96/12).


Jeżeli chodzi o czynności bankowe, to są czynności zastrzeżone dla banków (czynności sensu stricto wymienione w art. 5 ust. 1 prawa bankowego) oraz czynności sensu largo, które mogą być podejmowane przez inne podmioty, z tym, że w sytuacji gdy są wykonywane także przez banki, nazywane są czynnościami bankowymi. Konsument nie musi się wczytywać w ustawę i nie zamierzam tu jej cytować, wystarczy jednak moim zdaniem przyjąć, że każda potwierdzona umową czynność prawna pomiędzy bankiem, a konsumentem jest czynnością bankową i prawdopodobnie podlega rozpoznaniu przez BAK.


Roszczenie pieniężne, to najprościej mówiąc sporna kwota, której konsument domaga się (w tym przypadku) od banku. Co ważne, nie podaje się tutaj wartości wynikającej z umowy, ale tylko wartość sporną. Czyli, jeżeli mamy kredyt w banku na 100 tys. zł, ale nie zgadzamy się na odsetki w kwocie 2 tys., to te dwa tysiące są naszym roszczeniem pioeniężnym.


Zatem do ewentualnego zapamiętania jest to, że aby sprawa mogła trafić do BAK muszą jednocześnie występować:
1) konsument – klient
2) bank (ale nie SKOK, czy firma udzielająca pożyczek). Lista banków
3) roszczenie pieniężne (określona kwotowo wartość sporu (nie umowy) do 8000 zł)

Wspomniałem, że to proste i niedrogie postępowanie. Aby można było złożyć wniosek do BAK musi zostać wyczerpane postępowanie reklamacyjne w banku. Następnie należy uiścić na rachunek Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego przy ZBP: PKO BP XV O/Warszawa nr 55 1020 1156 0000 7702 0008 8120 opłatę w wysokości 50 zł (20 zł dla kwoty roszczenia poniżej 50 zł)  i złożyć wniosek, nawet napisany odręcznie (brak formularza). Należy jedynie wskazać pozwany bank, wartość przedmiotu sporu, krotko uzasadnić roszczenie, a także dołączyć dokument potwierdzający zakończenie postępowania reklamacyjnego w banku albo złożyć oświadczenie, że bank nie odpowiedział w terminie 30 dni na skargę. Obowiązek dostarczenie dokumentacji spoczywa z kolei na pozwanym banku. 


Każda sprawa kończy się orzeczeniem, w którym albo żądana kwota jest zasądzana od banku na rzecz wnioskodawcy albo – gdy skarżący zdaniem BAK nie ma racji, jego roszczenia są oddalane. Co ciekawe, od przeczenia BAK Bankowi nie przysługuje droga odwoławcza- ma 14 dni na zapłatę kwoty z orzeczenia konsumentowi. Konsument przeciwnie; w przypadku niezadawalającego nań rozstrzygnięcia może wnieść sprawę do sądu powszechnego na zasadach ogólnych. 


Na koniec odrobina statystyki, bo bez niej nie dowiemy się, czy warto w ogóle sobie zawracać głowę BAK:
Jak czytam w Informacji o działalności Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego za 2012r. (pewnie niebawem ukaże się sprawozdanie za rok 2013):

„W okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2012 roku wpłynęło do Bankowego Arbitrażu
Konsumenckiego 1129 wniosków.

Do dnia 31 grudnia 2012 roku wydano orzeczenia w 1049 sprawach, z tego:
• na korzyść klienta – 130,
• zakończonych ugodą pomiędzy stronami sporu – 56,
• na korzyść banku – 317,
• zakończonych zwrotem lub odrzuceniem wniosku – 542.
Zakres merytoryczny wpływających wniosków przedstawiał się w sposób
następujący:

• rachunki i lokaty bankowe – 289,
• kredyty bankowe – 635,
• obrót płatniczy, w tym różnego rodzaju karty bankowe –141,
• papiery wartościowe – 0,
• inne – 64 .
Średnia wartość przedmiotu sporu w roku 2012 wyniosła 4.400 zł, natomiast średni

czas rozpatrywania wniosku przez Arbitra w ubiegłym roku to 59 dni.”


Kontakt
Bankowy Arbitraż Konsumencki
ul. Kruczkowskiego 8
00-380 Warszawa
telefon (0-22) 48 68 400


Jeżeli podoba Wam się ten post i chcielibyście pomóc mi w dotarciu z nim do Waszych znajomych, proszę polećcie go dalej (np. przez Twittera, Facebooka czy LinkedIn). Dziękuję! Konrad Sędkiewicz

4 komentarze:

  1. Dziwi mnie odsetek odrzuconych wniosków - prawie 50%. Szkoda ze nie ma danych dlaczego zwracano wnioski. Biorąc pod uwagę brak określonych formul oprócz dosłownie kilku wymogów to dziwnie wysoka liczba. No i czy przy zwrocie zwracana jest oplata czy przepada ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Regulamin BAK dostępny na stronie zbp.pl wskazuje, że w niektórych sytuacjach wniosek jest zwracany (np. gdy o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest prowadzona przed sądem powszechnym lub sądem polubownym albo została już prawomocnie osądzona). W sytuacji zwrotu wniosku Arbiter Bankowy zarządza zwrot połowy uiszczonej przez konsumenta opłaty. Dodatkowo, bank przegrywający sprawę obowiązany jest zwrócić konsumentowi kwotę uiszczonej przez niego opłaty. Może też już po wysłaniu wniosku dojść do zawarcia ugody pomiędzy stronami i wtedy także zwracana jest połowa opłaty. Proszę wracać!

    OdpowiedzUsuń
  3. BAK jak sama nazwa wskazuje jest komórką Banków i przez nie jest finansowana czyli nie będzie orzekać przeciw swoim pracodawcom, bo który ptak robi w swoje gniazdo? Lub który pies gryzie rękę która go karmi?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sądzę, żebym zdołał przekonać do BAK i nawet nie usiłuję, informuję jedynie o możliwości skorzystania z takiej opcji. W mojej ocenie, niska kwota wartosci sporu możliwa do rozpatrzenia przez BAK znacząco zmniejsza ryzyko uznaniowości korporacyjnej. Zeknałem też na bardziej aktualne statystyki, zerknijmy: Do dnia 31 grudnia 2015 roku (na chwilę obecną nie ma nowszych statystyk) wydano orzeczenia w 1643 sprawach, z tego:
    na korzyść klienta – 422,
    zakończonych ugodą pomiędzy stronami sporu – 43,
    na korzyść banku – 687,
    zakończonych zwrotem lub odrzuceniem wniosku – 487
    zawieszonych – 4

    Nie jest zatem tak jednostronnie, jak wyżej zasugerowano :)

    Link do żródła: https://zbp.pl/public/repozytorium/dla_konsumentow/arbiter_bankowy/sprawozdania/sprawozdanie_z_dzialalnosci_Bankowego_Arbitrau_Konsumenckiego_w_2015_roku.pdf

    OdpowiedzUsuń