niedziela, 6 lipca 2014

Etyka ugodowa banków

Sezon urlopowy w pełni, ale nie dla wszystkich. Dziś prezentuję tekst napisany dla Bloga o compliance przez Pana Lukasa Cinikasa, prawnika, absolwenta Wydziału Prawa i Administracji UJ. Przypominam, że istnieje możliwość publikacji wartościowych treści na tym blogu, więcej w zakładce 'Kontakt'. Zapraszam do lektury i komentowania tekstu gościa naszego bloga. 


Źródło obrazka: www.dziennikzachodni.pl
Pod koniec marca b.r. Bank of America poinformował, iż zawarł ugodę na kwotę 9,5 mld. dolarów z Rządową Agencją Finansowania Mieszkalnictwa (FHFA), nadzorującą m.in. Fannie Mae i Freddie Mac. Sprawa dotyczyła sprzedaży przez BoA na rzecz obu podmiotów owianych złą sławą, z czasów ostatniego wielkiego kryzysu, hipotecznych listów zastawnych. Na kwotę ugody złożyło się odszkodowanie pieniężne na rzecz Freddie Mac oraz Fannie Mae w kwocie 6,3 mld. dolarów oraz zobowiązanie BoA do odkupu „skażonych” papierów wartościowych po aktualnej cenie rynkowej. I właśnie druga część ugody stawia cały sens kary nałożonej na bank pod znakiem zapytania.


Po kilku latach od wielkiego kryzysu, kiedy gospodarka i rynek mieszkaniowy w USA znów są w rozkwicie, obligacje hipoteczne raz jeszcze wróciły do łask inwestorów. Jak wynika z analizy przygotowanej przez specjalistę zajmującego się tego rodzaju papierami wartościowymi, pakiet odkupiony przez BoA miesiąc później wart był już 138 miliony dolarów więcej, aniżeli cena odkupu. Dodatkowo, jeśli wszyscy dłużnicy hipoteczni spłacą swoje długi w całości, Bank uzyska ok. 2 mld. dolarów dodatkowych wpływów. W całej sprawie chodziło o wprowadzenie w błąd przy sprzedaży papierów hipotecznych przez konsorcjum banków (w tym Bank of America) na kwotę ok. 57 mld. dolarów, zatem zawarcie ugody będzie kosztować BoA zaledwie kilka procent tej kwoty.  Podsumowując, Bank Of America zrobił na tej ugodzie very good deal. Miliardowe kary nakładane przez regulatorów rynku i organy ścigania USA nie wpływają znacząco na kondycję finansową i zysk największych graczy rynków finansowych. Bohater naszego artykułu, zarobił na czysto w latach 2011 r. – 2013 r. ponad 17 mld. dolarów, w tym samym czasie zawarł ugody w sprawach mających związek z rozpętaniem wielkiego kryzysu z 2008 r. i zobowiązał się do zapłaty kar na sumę ok. 42 miliardów dolarów.


 Sprawa ta, jak i wiele innych przykładów pokazuje, że banki nieszczególnie przejęły się lekcją z ostatniego światowego kryzysu. Nadal działają pod nadzorem organów decyzyjnych, jeśli nie w sprzeczności z prawem, to przynajmniej w sprzeczności z zasadami etyki. Przypomnijmy chociażby ostatnią sprawę z końca czerwca b.r., kiedy to Francuski BNP został ukarany grzywną w wysokości prawie 9 miliardów dolarów za naruszenie sankcji gospodarczych nałożonych przez USA na kraje takie jak: Sudan, Kuba i Iran. Asystent prokuratora okręgowego Stanu Nowy Jork Ted Starishevsky oświadczył iż Bank był zaangażowany w: „długoterminową, wielonarodową zmowę, która była akceptowana przez pracowników wysokiego szczebla BNP”. Przedmiotowa zmowa polegała na dokonywaniu transakcji finansowych poprzez system bankowy Stanów Zjednoczonych w których stroną były podmioty pochodzące z państw objętych sankcjami. Przedstawiciele Banku przyznali, iż w tamtym okresie pomogli min. przetransferować ok. 6.5 miliarda dolarów w imieniu osób zamieszanych (wedle władz Sudanu) w działalność terrorystyczną i łamanie praw człowieka. Wg Forbesa, nawet wśród wewnętrznej korespondencji mailowej między pracownikami BNP można było odnaleźć stanowiska sprzeciwu i wątpliwości co do zasadności współpracy z podejrzanymi podmiotami wywodzącymi się z tych krajów. 


Poniżej link do ciekawej tabeli ukazującej wielkość kar, jakie zostały zapłacone przez największe banki Stanów Zjednoczonych, zaangażowane w kryzys z roku 2008: http://online.wsj.com/news/interactive/legaltabref=SB10001424052702304710104579606704277606742 


Lukas Cinikas

1 komentarz:

  1. Nie ma to jak przeczytać dobry artykuł, napisany z głową, przy kawie.

    OdpowiedzUsuń